czwartek, 28 lipca 2011

wspomnienia z budzenia

Jako, że to "sezon ogórkowy" i mało się dzieje, postanowiłam trochę powspominać przed tym jak wrzucę nowości z moich aktywnych wakacji.


Przedstawiam wam filmik, który został stworzony przez artique.pl - za który bardzo im dziękuję.

czwartek, 14 lipca 2011

Plener

Parę godzin przed urlopem udało mi się wygospodarować trochę czasu na sesję w plenerze. Pogoda była piękna, choć miałam obawy, że będzie padało tak jak cały tydzień przed sesją. Całe szczęście sesją się bardzo udała. Pracowałam z bardzo sympatycznymi ludźmi, a to w pracy chyba jest równie ważne co efekty tej pracy. Modelka była delikatnie kontuzjowana (czyt. gips), ale świetnie sobie z nim poradziła. Sami oceńcie.





















A teraz trochę zdjęć z backstage'u. Miałam już okazję pracować w asyście mocnego wiatru i ostrego słońca w czasie Budzenia Warszawy. Chyba powoli zacznę się odzwyczajać od stanowisk charakteryzatorskich :D






modelka: Magdalena Koselska
zdjęcia: Andrzej Kornalewski
make-up: Ekaterina Kozlova



niedziela, 3 lipca 2011

DYPLOMY

Natrafiłam właśnie na zdjęcia z obrony dyplomów w Wyższej Szkole Artystycznej i nie wiem czy już się załamać czy może jednak bardziej spiąć i zacząć już działać. Choć do obrony mojego dyplomu mam jeszcze rok, a przed sobą całą masę wyzwań i nowych doświadczeń, ale dziewczyny powaliły mnie tegorocznymi pracami. Co roku są lepsze. Każda z nich skrupulatnie przygotowana i dopracowana. Pamiętam jeszcze jak przychodziły do pracowni charakteryzacji z zalążkami swoich projektów, a tu naglę patrzę i takie cuda. Sami spójrzcie. 












fot. Wyższa Szkoła Artystyczna

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Zombie Walk 2011

Nie spodziewałam się takiego rozmachu. W sumie nie wiedziałam czego się spodziewać, bo po raz pierwszy o tym słyszałam. Dzień przed zastanawiałam się nawet czy nie zrobić jakiejś charakteryzacji, ale w końcu odpuściłam choć z jednej strony żałuję, to z drugiej strony cieszę się, że mogłam im towarzyszyć niczym wściekły paparazzi. Wracając Chmielną do samochodu zobaczyłam żołnierzy i trochę się zdziwiłam. Potem dopiero zauważyłam, że to młodzi chłopcy przebrani za wojsko czekają na nadejście żywych trupów. Nie byłabym sobą gdybym stała tam i czekała - musiałam wyjść im na przeciw. Kiedy zobaczyłam ten wściekły czerwony tłum idzie w moją stronę nawet nie zastanawiałam się co mogłoby się stać gdyby mnie jednak ktoś potrącił. Stanęłam w samym środku i zaczęłam robić zdjęcia. Na początku było strasznie, ale kiedy poczułam, że jestem asekurowana z tyłu to nawet obrzydliwe zombie nie dałyby mi rady :D
Dziś już wiem, że za rok przygotuję coś ekstra.









































Krótka relacja filmowa dzięki uprzejmości artique.pl